Nietypowi goście na terenie ZPEW we Lwówku Śląskim

Żadną nowością w dawnym zespole parkowym (obecnie wykorzystywanym do potrzeb ZPEW we Lwówku Śląskim) , jest występowanie przeróżnych odmian populacji rodzimej flory i fauny. Stary poniemiecki drzewostan daje schronienie wielu zwierzętom i ptakom. Mamy tu wiewiórki, kuny , lisy oraz sowy których pohukiwanie słychać niemal co noc. Dziś do tej listy dołącza kolejny leśny gość. Otóż w  przeddzień „Narodowego Święta Niepodległości” obchodzonego w Szkole Podstawowej nr.3 we Lwówku Śląskim pojawili się obok niej niespodziewani goście. Przechodząc  obok w/w szkoły  zauważyliśmy spore grono młodzieży pokrzykującej miedzy sobą: miś koala , miś koala..!!.

Po podejściu bliżej sprawne oko obserwatora zauważy usytuowane na jednej z wyżej położonych gałęzi dwie futrzaste kulki.   Po krótkiej obserwacji zauważamy długi pręgowany biało ciemny ogon będący istotną wskazówką sugerującą cóż to za goście odwiedzili jedno z drzew obok szkoły. Jedna z nauczycielek przypatrująca się zwierzątkom stwierdziła że to chyba są jenoty. Dzieci uparły się na misia koala…J…  Naszym gościom chyba zaczęły przeszkadzać owacje oglądających ich przechodniów  toteż pośpiesznie udały się w górne partie drzewa co pozwoliło stwierdzić że były to dwa młode szopy pracze . Co robiły dwa młode osobniki niemal w samym sercu placówki ZPEW..?.Z zasobów internetowych wiemy iż zwierzątka te bywają zazwyczaj w okolicach bogatych w zbiorniki wodne gdzie polują na ryby, żaby , młode ptaki itd.

Oczywiście szopy nie pogardza tez padliną , drobiem hodowlanym czy resztkami jakie mogą znaleźć blisko siedlisk ludzkich. To właśnie dzięki nim nasze śmietniki o poranku wyglądają tak jakby zapomniały o nich służby komunalne .Zapewne ubiegłej nocy matka przyprowadziła owe  dwa młode osobniki na żer jednak nastający świt uniemożliwił im swobodny powrót w bezpieczne miejsce gdzie mają swoją kryjówkę . Pojawiające się samochody i ruch pieszych spowodował ucieczkę na jedno ze znanych bezpiecznych instynktownych miejsc-drzewo.

 

O całym niecodziennym zdarzeniu poinformowano Straż Miejską która po konsultacji z Kołem Myśliwskim odstąpiła od czynności , bowiem szopy to zwierzątka typowo  nocne ,  za dnia szukające schronienia, również w górnych partiach drzew. Jednym słowem była to udana krótka lekcja zoologii regionalnej. Reasumując oprócz jenotów ,szopy są gatunkiem czworonożnych psowatych drapieżców którzy uważani są za gatunek napływowy i inwazyjny wypierający rodzime gatunki. Bowiem jak powiedziała nam p. Monika (miłośniczka zwierząt-  nauczycielka) cyt.: „w naturze nie mają one zbyt wielu wrogów, sprowadzono je do Europy jako zwierzęta typowo futerkowe, hodowlane”. Zainteresowanych tematyką odsyłamy do zasobów internetowych bogato ilustrujących życie tych ssaków. Pozdrawiamy i ….do zobaczenia na szlaku.

Obserwacji zwierząt dokonał też nasz młody reporter – Gerard Ozga z MOW w Lwówku Śląskim który już nie pierwszy raz znalazł się we właściwym miejscu o właściwym czasie. To dzięki niemu otrzymaliśmy amatorskie zdjęcia wylegujących się w środku listopadowego dnia  dwóch młodych szopów . Dla nas to zjawisko dość niecodzienne , bowiem nie często mamy sposobność  spotykać  tego typu gości w naszej „Płakowickiej  małej aglomeracji”.

Tekst:  mgr Przemysław Popławski\  infolwowek24

Foto : Gerard Ozga (Złotoryja) z MOW we Lwówku Śl.

Facebook Comments
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.