DSC_0869

Niewidzialni bohaterowie Lata Agatowego.

ewa.jpg,maxwidth,1280,maxheight,689

Niewidzialni bohaterowie Lata Agatowego opisuje młoda reporterka Ewa Sienkiewicz dla infolwówek24

 

 

Lwóweckie Lato Agatowe. Przez wszystkich z okolic i nie tylko znane, przez większość lubiane. Kojarzymy je z hucznymi koncertami, niesamowitymi atrakcjami, ciekawymi wystawami i straganami. Ale jak to powstaje? Przecież nie spada z nieba. Aby wszystko działało jak należy konieczna jest praca wielu osób. I tych, które są wymieniane oficjalnie, jako organizatorzy Gmina i Miasto Lwówek Śląski oraz Lwówecki Ośrodek Kultury, ale i tych, których wręcz nie sposób zliczyć: Niewidzialnych bohaterów Lwóweckiego Lata Agatowego.

Spróbujemy głębiej poznać ich prace, oraz dowiedzieć się jak wyglądają przygotowania do imprezy.   W tym celu przeprowadziłam wywiad z dyrektorem LOK Panem Tadeuszem Dzieżycem.

W trakcie rozmowy nasunęło mi się pytanie, które odnosi się do początku powstania Lata Agatowego. Jak się zaczęło? Skąd padł pomysł i od kiedy rozpoczyna się planowanie następnego Lata -zapytałam dyrektora

 Prace nad teraźniejszą imprezą były już prowadzone rok temu o tej porze i nawet wcześniej, a już teraz są pewne ustalenia w kwestii następnej. Odpowiedział Pan Dzieżyc który następnie dodał :

W tym roku mamy jubileuszowe lato, więc jest pretekst i powód żeby pokazać, co to było na początku, Zresztą nie trzeba o tym dużo mówić wystarczy pójść na pierwsze piętro w ratuszu i zobaczyć wystawę..

Na pierwszym Lecie Agatowym, jako gwiazdy występowały teatry uliczne, oraz były tylko trzy stragany, które miały na celu podkreślenie lwóweckiej imprezy.

W następnym roku media wręcz wymusiły na nas zmianę charakteru widowiska, ponieważ często padało pytanie: Jak to Lato Agatowe bez agatów?

Już na trzeciej imprezie udało się postawić 28 stoisk o tematyce agatów, jednak wtedy zaczęły się komplikacje z teatrami. Uliczni artyści potrzebują dużej przestrzeni teatralnej, której z powodu postawionych pawilonów zaczęło po prostu brakować. Z tego powodu zrezygnowaliśmy z teatrów i postanowiliśmy dać większy nacisk na giełdę minerałów. Potem doszły kontakty z ludźmi z towarzystwa mineralogicznego. Następne imprezy już coraz bardziej ewoluowały i tak już od dwóch lat jesteśmy na liście 30 najciekawszych imprez mineralogicznych.

Dowiedziałam się, że teraz lato agatowe obsługuje wiele firm profesjonalnych, ale i wielu ludzi również młodych: uczniów, studentów, którzy po prostu chcą dorobić. Jak Panie Tadeuszu wyglądało to wcześniej?

„Pierwsze imprezy polegały na tym, że my budowaliśmy własną ochronę nocną, czyli czarnych, oraz dzienną, czyli żółtych, którzy zresztą do dzisiaj zostali. To tak zwani porządkowi. Są to młodzi ludzie, którzy montują imprezę i ci, co pilnują porządku w trakcie: duża scena, mała scena, garderoby […], ale jak powiedziałem bardzo dużo przejęły już firmy związane z profesjonalną ochroną  […]. Tak naprawdę nie liczyliśmy ilu ludzi przeprowadza imprezę i ilu jest zatrudnionych. Nasza grupa liczy 200 osób zaangażowanych do tej pory, którzy biorą udział w przygotowaniu i przeprowadzeniu tej imprezy…” Wspomniał dyrektor LOK.

Odwiedziłam Biuro Lata Agatowego .Po lewej Pan Zbigniew Ruta oraz Pan Władysław Gałczyński

Montaż plus nagłośnienie – Pan Tadeusz Zając

DSC_0890

 

  Na temat przygotowań miałam również przyjemność porozmawiać z Panem Mariuszem Zielińskim, który jest kierownikiem placu handlowego. Opowiedział mi również, czym się zajmuje.

 „Zajmuję się nadzorem nad całym placem handlowym, na którym obecnie jest około 360 stoisk, z czego ponad 200 to giełda minerałów. Reszta to giełda handlowa i plac zabaw, Pilnuję również, żeby każde stanowisko dostało swoje miejsce, które zostało wyznaczone przed Latem Agatowym […] Większość ludzi wie gdzie są wyznaczone miejsca dla nich, jednak bardzo często zdarza się, że dla pewności ktoś się pyta…”

 

 DSC_0868Udało mi się również porozmawiać z Piotrem Rutą(zatrudniony młody człowiek do LA), który od wielu lat jest zaangażowany w przygotowanie Lwóweckiego Lata Agatowego.

 „A więc tak. Pracę zaczynamy od godziny 8.00. Na stanowiskach zostajemy przeważnie do godziny 20.00, jednak istnieje możliwość pozostania w pracy nawet do 22.00 jeśli warunki pogodowe byłyby niesprzyjające. Naszymi głównymi zadaniami są między innymi; postawienie i wyposażenie małej sceny, „przeprowadzenie” pracowni Lwóweckiego Ośrodka Kultury do biura organizacyjnego LLA, montaż sal wystawowych. Tych zadań jest o wiele więcej. Pojawiają się z godziny na godzinę, i wymagają pełnej mobilizacji całego zespołu montażowego.-Stwierdził-W grupie pracuje nas od 2 do 7 chłopaków, gdyż praca wymaga dużego wkładu siły. Czasami jednak organizatorzy zmieniają pewne plany, co do ustawień np. wystaw, aby dopiąć wszystko na ostatni guzik. Przenosimy i montujemy dość ciężkie elementy sceny oraz namioty, które jednak swoje ważą. Bywa tak, że gdy wracamy do domów, próżno szukać u nas siły na cokolwiek po dniu intensywnego montażu. Lecz włożony wysiłek finalnie jest wynagradzany w piątkowy wieczór, kiedy dumnie możemy popatrzeć na lwówecki rynek ze świadomością, że mogliśmy dołożyć przysłowiową cegiełkę do organizacji największej mineralogicznej imprezy w Polsce.”

Kilometry kabli , kilkanaście kubików drzewa i dużo włożonej pracy

 Dziękujemy wszystkim, którzy przybliżyli nam temat przygotowań do LLA i zapraszamy na ciąg dalszy relacji z imprezy. 😀

Ewa Sienkiewicz

foto infolwowek24

 

 

 

Facebook Comments
Podziel się