Ostatnia alkoholowa lekcja w Lwóweckim Browarze

Zakładem Opiekuńczym naszego Liceum był Lwówecki browar, który wykorzystywano także, jako swoistą pomoc dydaktyczną. Polegało to na tym, że w X klasie lekcję z biologii poświęconej drożdżom i fermentacji odbywano w tym zakładzie, obserwując cały cykl produkcji piwa.

Tak było i z nasza klasą. Udaliśmy się do Browaru i uformowani w długi wąż po kolei obchodziliśmy poszczególne stanowiska. Na przodzie nauczycielka biologii Pani Głowacka, za nią nasze koleżanki, a chłopcy na końcu. Doszliśmy do butelkowni. Pracujący tam robotnicy zaczęli chłopców częstować piwem rozlewanym do butelek. Było to piwo o nazwie ,, Krzepkie”, godne swojej nazwy, bo było wzmacniane spirytusem. Efekt był taki, że gdy opuściliśmy Browar uformował się pochód, na przedzie profesorka z dziewczynkami, a potem, rozciągnięty wąż zataczających się chłopców. Zobaczywszy to, dyrektor szkoły wpadł we wściekłość i zadecydował – nigdy już więcej takich wycieczek.

Byliśmy, więc ostatnią

 

Kazimierz Fuławka

Facebook Comments
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.