Zapomniane groby byłych mieszkańców Lwówka Śl..

Już jutro Święto Zmarłych. Odwiedzamy groby naszych bliskich. Zapalamy znicze jako symbol naszej pamięci o tych którzy już odeszli. O tych którzy byli naszą rodziną lub stanowili istotną część naszego życia. Wtedy też przechodzimy niejednokrotnie obok dawnych nieodwiedzanych grobów. Często są to też groby należących do byłych mieszkańców naszego miasta. Do tych którzy niegdyś pełnili ważne funkcje społeczne lub usługowe. Byli wśród nich lekarze , weterynarze, architekci czy właściciele słodowni lub browaru miejskiego. Spoczywają tam właściciel dawnej hurtowni czy dyrygent miejskiej orkiestry dętej którego to grobowiec znajduje tuż przy bramie wejściowej do cmentarza.Bocznej bramie umiejscowionej obok Liceum Ogólnokształcącego im. Henryka Brodatego. Owym dyrygentem był p. Kosubek. Niepokojącym jest fakt że z grobowca parę lat temu ukradziono symbol harfy umiejscowiony niegdyś w centralnej części grobowca. Był to symbol jaki wielokrotnie umiejscawiano na grobach muzyków oraz ludzi kultury.

Na lwóweckim cmentarzu w zachowanej części starego poniemieckiego muru znajdują się groby majętniejszych dawnych mieszkańców miasta. Tam też obaczyć  możemy grobowce rodziny: Rolle, Dittel, Beier ( rodzina właściciela hurtowni butelek piwnych który wszedł w układ z niejakim Hermanem Kootzem, razem produkowali charakterystyczne butelki z wypukłym napisem mówiącym o wytwórcy ).

Interesującym jest też grobowiec niemieckiego żołnierza Bodo Mundnera (Fahnenjunker Gefrajter) który jako jedyny spoczął w wielkim grobowcu rodzinnym. Nieco dalej odnajdujemy nagrobek lwóweckiego technika Adolpha Hartmanna.

Tajemnica architekta Peuckerta

Lwówecki cmentarz skrywa też pewna swoją malutką tajemnicę .Wszyscy co roku uczęszczając na cmentarz zwracamy uwage na największy grobowiec z dość pokaźna kopułą wsparta na kilku kolumnach. Niejednokrotnie zastanawiamy się czyj to grobowiec..?. Ten kto go stworzył musiał mieć spory kapitał i chciał nawet po śmierci wyróżniać się z szarej masy lwóweckiej społeczności. Otóż architektem wspomnianej kaplicy nagrobnej należącej do majętnej rodziny Hohbergów ( właściciele Browaru)  był niejaki Eugen Peuckert (architekt miejski przy lwóweckim magistracie ). Ciekawostkę stanowi fakt,  iż budowniczy najokazalszej kaplicy na lwóweckim cmentarzu spoczywa nieopodal swego dawnego zleceniodawcy. Grób architekta Peuckerta jest bowiem kilka metrów od w/w kaplicy. Spoczywa tam nasz poczciwy architekt miejski oraz jego brat Rudolf Peuckert (1905-1931).

Stworzył on najbardziej charakterystyczny grobowiec we Lwówku jakim  jest kaplica Hohbergów z postacią stojącego Jezusa,  który to  wita z rozłożonymi rękoma odwiedzających kaplice  tej ważnej niegdyś rodziny. Rodziny która to odbiła swe piętno na historii naszego miasta na wiele dziesięcioleci, kontynuując wiekowe tradycje browarniane oraz dając pracę wielu dziesiątkom  ludziom. Pod kaplicą  spoczywają przedwcześnie zmarłe dzieci Juliusza Hohberga .Oraz sam założyciel lwóweckiego browaru który rozpoczął budowę słodowni oraz browaru pod koniec XIX wieku. Inwestora który stworzył browarniany kompleks budynków na miejscu  dawnego zamku. Zainteresowanych tematem odsyłamy do Muzeum Browarnictwa Dolnośląskiego znajdującego się w budynku funkcjonującego po dziś dzień browaru. Lwóweckiego browaru  należącego obecnie do pana posła Marka Jakubiaka , właściciela Browarów Regionalnych Jakubiak (BRJ). To właśnie tam możemy zobaczyć unikalne dawne reklamy Browaru Hohbergów , jeden z największych zbiorów butelek browarnianych czy unikatowy aluminiowy kek piwny wykonany na zamówienie  stalowego koncernu KRUPP  jako jeden z przydziałów piwnych dla Wehrmachtu. Oryginalne dawne beczki browarniane sygnowane specjalnym charakterystycznym logiem przypisanym tylko temu browarowi.

Lwówczanie polegli w I Wojnie Światowej

Na naszym cmentarzu znajduje się też grobowiec byłego żołnierza niemieckiego który to poległ nad Sommą. Stracił on  życie w największej bitwie  pierwszej wojny światowej. Zginęło tam ponad milion żołnierzy różnych narodowości. Była to  oczywiście bitwa nad Sommą w północnej Francji,  w regionie zwanym Pikardia. Starły się tam głównie siły brytyjskie i niemieckie . Największe straty w tych walkach  poniosła strona niemiecka. Głównym celem ofensywy przeciwko siłom niemieckim było odciążenie sojuszników na innych frontach oraz  spowodowanie by wróg poniósł jak największych strat w ludziach. Jak wiemy z historii ów cel osiągnięto. Jednym z poległych żołnierzy niemieckich który był niegdyś mieszkańcem naszego Lwówka,  był niejaki Heinz Zimmer poległy 25.09.1916r. nad Sommą. Heinz  był tam vice – wachmistrzem polowym 5-go Regimentu Artylerii Niemieckiej.

Jego brat Wilhelm Zimmer poległ 23.10.1917r. w miejscowości Chemin des Dames. Wilhelm  był porucznikiem w 5-tym Regimencie Polowym Armii Niemieckiej. Jakaż musiała być rozpacz matki tych obu młodych mężczyzn,  których straciła w zawierusze wojennej. Grobowiec obu tych poległych żołnierzy znajduje się nieopodal grobowca rodziny Hohbergów, w jednej z części murów okalających dolną część cmentarza we Lwówku Śląskim.

Duży pomnik w górnej części cmentarza, obecnie traktowany jako pomnik wszystkich zmarłych. Pomnik dedykował Johann Heinrich Liepner -senator z Lwówka,1788  swojej żonie Jacobinie (Liepner) z domu Ouden,

                                                          

                                                       Figura u Scholzów

Dla zwiedzających kolejnym interesującym grobowcem jest grobowiec rodziny Scholz, którego charakterystyczną częścią jest figura kobiety w długiej sukni trzymającej w lewej ręce krzyż jako symbol świętości i pożegnania. Kilka tygodni temu grupa młodych ludzi interesujących się zabytkami w naszym regionie alarmowała że ktoś usiłował w biały dzień dokonać kradzieży owej figury podważając ją od dołu metalowym długim przedmiotem. Na szczęście reakcja przechodniów odwiedzających groby rodzinne uniemożliwiła zabranie figury. Dlatego też odwiedzając groby rodzinne dokonując zadumy nad tymi co odeszli pamiętajmy o tych którzy odwiedzają nasze cmentarze nie  tylko z powodów rodzinnych,  ale mając na celu popełnienie przestępstw.

Cmentarni poszukiwacze łatwego zarobku

Mam tu na myśli złodziei zabytków sakralnych , kamiennych elementów ozdobnych  czy zwykłych kieszonkowców którzy to w  tłumie szukają jakże łatwej okazji zarobku. Mając na uwadze powyższe pamiętajmy by odwiedzając groby nie zabierać ze sobą większych kwot pieniężnych , pilnować torebek i kurtek nie zostawiać ich ani na chwilę na ławce przy grobie. Pamiętajmy również o zabezpieczeniu aut których zawartość często pada łupem obserwujących nas grup przybywających do miast  na tzw. „gościnne występy”. Wtedy zasad jest jedna: „ to nie my pilnujemy się by nie zostać okradzionymi , ale to złodzieje pilnują nas by nas okraść- okazja czyni złodzieja”

 

Opracował :

mgr Przemysław Popławski

P1200978
P1200986
P1200987
P1200990
P1200992
P1200993
P1200995
Facebook Comments
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.