Lwówecka Filiżanka z ,,CAFE VICTORIA”

Odwiedzający dawny cmentarz w Płakowicach( Plagwitz am Bober) potomek byłego mieszkańca tych ziem wskazuje dokładny opis miejsc gdzie po II Wojnie Światowej robotnicy porządkujący miasto wywozili wozami gruz i śmieci z opuszczonych kamienic. Wyruszając z Lwówka stali przy kamiennym moście ustępując pierwszeństwa wozom repatriantów oraz wozom robotników przewożącym gruz. Dzięki temu dokładnie widział gdzie wyładowywane były gruzy z rozbiórek i prac porządkowych z miasta. Znając lokalizację tych nasypów wyruszamy, zatem aby im się bliżej przyjrzeć, poszukując czegoś ciekawego. Zazwyczaj większość hałd i nasypów z biegiem czasu zniwelowano, część zagospodarowano, inne stanowią część pól uprawnych, jeszcze inne pełniły rolę nasypu przeciwpowodziowego. Dla niektórych są to po prostu ,,poniemieckie wysypiska śmieci”, dla innych miejsca gdzie historia sama przemawia do poszukiwaczy poprzez znajdowane porcelanowe korki od butelek niejednokrotnie sygnowane. Korki ukazujące, kto był ich wytwórcą, reklamowały dany trunek. Często znajdowane są butelki aptekarskie, browarniane, porcelanowe opakowania po maściach pochodzące z lwóweckich aptek. Ciekawostkę stanowi jednak inna grupa odnajdowanych przedmiotów. Chodzi o pozostałości po dawnych restauracjach, hotelach czy kawiarniach lwóweckich. Nigdy nie zapomnę pięknej porcelanowej filiżanki z hotelu DU ROI, która niegdyś byłą w posiadaniu rodziny Dereniów z Płakowic. Po latach trafiła do zbiorów Placówki muzealnej we Lwówku Śląskim.

Ostatnio jednak trafił się równie ciekawy ,,eksponat regionalny” , mianowicie oryginalne filiżanka z lwóweckiej kawiarni ,,CAFE  VICTORIA”. Niestety bez spodka. Analizując sygnaturę umiejscowioną na spodzie owej filiżanki dowiadujemy się, że producentem była znana niemiecka firma ,,BAUSCHER –WEIDEN” specjalizująca się w produkcji porcelany na potrzeby restauracji, hoteli oraz wojska. Kawiarnia ta mieściła się w południowej pierzei lwóweckiego rynku. Ostatnim niemieckim właścicielem kawiarni był Ernst Thiel . Jak podaje lwówecki regionalista Z. Jędrasiak po wojnie kawiarnia ta nosiła nazwę ,, Warszawianka „

Być może i u Państwa w domu stoi gdzieś niepozornie zapomniana dawna filiżanka z jakiejś lwóweckiej kawiarni. Warto byłoby udać się wraz z nią do Placówki Muzealnej, odsprzedać lub podarować do zbiorów muzealnych. Może tak jak i ja staniecie przed gablotą muzealną wraz ze swoim dzieckiem i z dumą będziecie mogli powiedzieć : – ,,popatrz to było w zbiorach naszej rodziny, teraz możemy wspólnie oglądać to w naszym miejskim muzeum”. Jeszcze nie jeden mały skarb kryje się na strychu czy piwnicy niejednego starego domu. Skarbem oczywiście może okazać się wszystko: stare zdjęcie, list, kartka pocztowa, butelka, medal, gazeta, filiżanka, nawet część maszyny rolniczej, jakie były produkowane we Lwówku.   Być może będzie kiedyś stanowić część zasobów muzealnych. Dla kogoś pewna fotografia może być bez znaczenia, natomiast dla regionalisty lub historyka może stanowić źródło wielu informacji ukazując coś, czego dziś już niema. Ukazując to, co minione. Warto ,,nadawać drugie życie” starym przedmiotom , pozwolić by podziwiali je inni. Na dnie szuflady nikt nie będzie podziwiać ich historycznego znaczenia, nie dowie się o ich istnieniu ……….

Autor : Przemysław Popławski – regionalista, pracownik ZPEW we Lwówku Śl., filokartysta, współautor publikacji regionalnych, współpracownik  infolwowek24.pl

Foto restauracja- internet

Filiżanka – P. Popławski

Facebook Comments
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.