Obóz organizacji RAD obnaża kolejne swoje tajemnice z przeszłość

Dawny obóz organizacji RAD (Reichsarbeitsdienst z niem. Służba Pracy Rzeszy) znajdujący się w Lwówku Śląskim nieopodal ulicy Granicznej (dawne boisko) jest celem wycieczek wielu poszukiwaczy i regionalistów. Umiejscowienie owego obozu nie byłą kwestia przypadkową. Z jednej strony nieopodal znajdująca się rzeka Bóbr stanowiąca stały zasób wody, z drugiej dostęp do komunikacji kolejowej ( torowisko przy obozie). Wszystko to wpłynęło na nieprzypadkową lokalizację obozu na przedmieściach małego miasteczka. Minął okres zimowy, powoli przyroda zaczyna budzić się do życia, niewielkie źdźbła traw powoli wychodzą na powierzchnię zazieleniając łąki przy ulicy Granicznej. Stwarza to idealne warunki do spacerów, obserwacji przyrody czy poszukiwań śladów przeszłości. Tuz przy wale przeciwpowodziowym oraz przy dawnym boisku trawiastym w niewielkim lasku nieopodal zabudowań stał obóz. Tam też znajdują się pozostałości dawnego obozu RAD. Obóz ten wykorzystywany był do szkoleń i indoktrynacji młodego pokolenia w okresie III Rzeszy by łatwiej było sterować batalionami pracy, jakie pod koniec wojny często stanowiły zaplecze regularnej armii niemieckiej. Mimo ze obóz należał do niemieckich formacji militarnych z samymi działaniami wojennymi miał tyle wspólnego, co budowa umocnień, pomoc organizacji Todt oraz wykonywanie prac budowlanych na zlecenie Wehrmachtu.

Po wojnie teren obozu i przyległe do niego boisko sportowe były wykorzystywane przez pierwsze powojenne drużyny piłkarskie do rozgrywek meczowych oraz mniejszych lokalnych uroczystości sportowych. Gdy wybudowano stadion miejski w Lwówku Śląskim przestano dbać o baraki i boisko przy ul: Granicznej. Po jednej z powodzi z dawnych zabudowań nie pozostało już niemal nic. Ale nie zupełnie.

 

Rokrocznie pasjonaci historii i lokalni posiadacze wykrywaczy metali jak również kolekcjonerzy i miłośnicy historii penetrują teren okalający obóz odnajdując różnorakie przedmioty codziennego użytku. Są to zarówno fragmenty naczyń, zastawy kuchennej, butelki browarniane i aptekarskie. Odnajdywane są również odznaczenia z czasów funkcjonowania obozu, guziki mundurowe i drobne przedmioty codziennego użytku (monety, grzebień, puszka po paście do butów, puszka po kakao). W rękach jednego z lokalnych regionalistów znajduje się też oryginalny album fotograficzny ukazujący życie obozowe. Na podstawie zachowanych fotografii jesteśmy w stanie dokładnie przedstawić gdzie była strażnica i poszczególne baraki obozowe pełniące odrębne funkcje ( kuchnia, łaźnia, magazyn, sala wykładowa, baraki mieszkalne, barak dowódczy). Zdjęcia przedstawiają tez zakres prac realizowanych przez poszczególne komanda robocze.   W trakcie jednego ze spacerów jeden z zaprzyjaźnionych i znanych redakcji regionalistów podzielił się z nami swoim ostatnim znaleziskiem. Dla jednych są to poniemieckie śmieci, dla innych przedmioty o historycznym znaczeniu tego miejsca, potwierdzające byt tej organizacji na tym terenie. Za pośrednictwem redakcji publikujemy kilka zdjęć znajdowanych przedmiotów. Z góry jednak oświadczamy, iż nie złamano tu prawa, bowiem nikt nie prowadził poszukiwań przy pomocy wykrywacza i bez wymaganych zezwoleń. P przypominamy o konieczności posiadania takowych zezwoleń w świetle ostatnio wprowadzonych przepisów. Dla osób posiadających wykrywacze i zezwolenia przypominamy, że nie wszędzie można dokonywać poszukiwań, są na naszym terenie, bowiem obszary objęte ścisłą ochroną archeologiczną. Do takich na szczęście nie należy obóz RAD. Jeśli ktoś z Państwa posiada jakieś ciekawe informacje na ten temat prosimy o kontakt z redakcją Nie pozostaje nam nic innego jak zaprosić Państwa w te okolice i życzyć udanych znalezisk.

 

Autor: Przemysław Popławski

 

 

Facebook Comments
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.