Prezydencka wizyta we Lwówku Śląskim

Dzień 03.07.2019r.zapisze się na zawsze w historii małego dolnośląskiego miasteczka, jakim jest Lwówek Śląski. Owe małe Dolnośląskie miasteczko postanowił odwiedzić Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda. Na kilka dni przed samą wizytą prezydenta w mieście wszystkie służby postawiono w stan nadzwyczajnej gotowości. Miejscowi policjanci oraz przybyli z zewnątrz pracownicy rządowej ochrony skontrolowali okoliczne bloki i dachy dopinając na ostatni guzik wszystkie procedury bezpieczeństwa. W tłumie mieszkańców spokojnie spacerowali policjanci z wydziału kryminalnego i prewencji mało rozpoznawalni z uwagi na cywilny ubiór. Głowa naszego państwa przybyła w asyście kilkunastu pracowników BOR-u, nieodpuszczających prezydenta niemal ani na krok. Prezydent przybywa do Lwówka ok. godz. 19: 00.

Zwiedza zabytkowy lwówecki ratusz z historyczną salą ślubów. Po ceremonii przywitania Pana Prezydenta przez lokalne władze z panią Burmistrz Mariolą Szczęsną na czele, następuje tzw.: wyjście do ludu. Prezydent wychodzi z reprezentacyjnej sieni ratusza, nad której drzwiami ,,nomen omen” widniej napis RENO VATUM, staje na specjalnie przygotowanym podeście. W tle stoją dumnie lwóweccy harcerze z gitarami oraz lokalny ludowy zespół z Rząsin. W początkowej fazie pobytu następuje uroczyste odśpiewanie hymnu narodowego. Lwóweccy mieszkańcy stanęli na wysokości zadania i dość tłumnie przybyli przywitać prezydenta. Jedni przybyli z woli sympatii dla polityki realizowanej prze głowę państwa, inni z samej ciekawości, jeszcze inni w celu zdobycia autografu i zrobieniu sobie selfie.  Dla nas nie istotne są powody, istotą rzeczy było należyte przywitanie głowy państwa i pokazanie, że w lwim grodzie mieszkają ludzie z kulturą, którzy nie wykrzykują niczym gówniarze na boisku sloganów i politycznych agitacji. Na szczęście, jako mieszkańcy daliśmy się poznać, jako ci, którzy przywitali i wysłuchali prezydenta z szacunkiem. Nie każdy z nas musiał w stu procentach zgadzać się z tym, co mówił lub obiecywał Pan Prezydent, ale jak słusznie zauważył takie są prawa demokracji, o która walczyły poprzednie pokolenia.  Mieszkańcy Lwówka byli gotowi na kilkuminutowe wystąpienie, tymczasem Pan Prezydent w swoim ponad 30 minutowym orędziu przedstawił konsensus całej dotychczas realizowanej polityki i poruszył pokrótce szereg istotnych tematów i problemów społecznych. Wypowiedź nacechowana była znajomością potrzeb społecznych, tak jakby chciał zwrócić uwagę na problemy zwykłego mieszkańca wsi i miast w całej Polsce.  Prezydent zaakcentował rolę i oczekiwane rezultaty wdrożenia programu ,,500 plus”. Słusznie zauważył, że program ten ma swoich zwolenników jak i przeciwników.  Pan Andrzej Duda zwrócił uwagę na rolę rodziny, podziękował też za wysoką frekwencję wyborczą odbiegająca od poprzednich.  Całe wystąpienie miało dość ciekawy przekaz, na koniec oczywiście były oklaski i podziękowania.

Pozytywnym akcentem dla mieszkańców było przejście prezydenta (w eskorcie ochroniarzy) do zebranych gości. Wiele osób prosiło o autograf oraz wspólne pamiątkowe zdjęcie. W niedługim czasie portale społecznościowe zapełniły się od zdjęć z głową państwa – prezydentem Dudą.  Jakie znaczenie miał owa wizyta prezydenta w ujęciu lokalnym. Dla wielu istotne, albowiem biuro prezydenckie wybrało właśnie Głogów czy mały Lwówek spośród wielu innych miast na Dolnym Śląsku w celu realizacji kampanii i założeń prezydenckich, jakie to wcześniej sobie ustalono. Stawia to inne okoliczne miasta nieco w cieniu. Wizyta prezydenta była też okazją by władze miasta przedstawiły też swoje postulaty i punkt widzenia pewnych problemów organizacyjnych, na jakie chcieliby zwrócić uwagę głowy państwa.

Dla samego miasta i jego mieszkańców owa wizyta ma znaczenie historyczne, bywał tu już Napoleon Bonaparte, Książę Konstanty Hohenzollern, czy gen. Gneisenau. Bywali wielcy muzycy tacy jak Liszt, Hector Berlioz, czy Richard Wagner. Tym razem był sam prezydent Andrzej Duda. Jeśli myślimy, że była to jedyna wizyta prezydencka we Lwówku to się mylimy. Kilkanaście lat temu w Lwówku gościła, bowiem pani prezydentowa Jolanta Kwaśniewska. Odwiedziła ona Zespół Placówek Opiekuńczo – Wychowawczych (obecne ZPEW we Lwówku Śl. ). Dla wielu będzie to szczególny dzień, mówią z podekscytowaniem : ,, widziałem prezydenta , uścisnął nawet dłoń mojej babci”. Miejmy tylko  nadzieje, że wypowiedziane obietnice nie były tylko ,,pustosłowiem” czy typową ,,kiełbasą wyborczą”. Wierzymy, że ten, który nas reprezentuje sprawi, że rzeczywiście będzie lepiej. Zbliżymy się, choć w większym stopniu do poziomu życia naszych zachodnich sąsiadów, powrócą do domów ci, co wyjechali za chlebem. Oby spełniły się słowa głowy państwa.

Przemysław Popławski

Facebook Comments
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.