Zapłata ojczyzny za trudy życia- Aleksander Paszczyński

Mamy jedno życie i jedną ojczyznę mamy, nie wiem tylko, dlaczego nierówno Ją i innych nie kochamy. Mimo że to są dwie historie z życia jedna z lat czterdziestych ubiegłego wieku i druga z dwudziestego pierwszego wieku rzeczywistością się staje. Tak miłujący i kochający jak potrzeba powstała, szli bronić ojczyzny jak z zachodu i wschodu nawała naciągała. Niejedni życie swe oddali, inni po wszystkim na nowo ojczyznę i domy odbudowywali. Tak też przyszło weteranom wojennym – osadnikom na ziemiach odzyskanych ziemię na własność od państwa w swej dobroci otrzymali. Zaczęła się ich ciężka i mozolna praca, dla dobra i pomyślności kraju nie bacząc czy to im się opłaca. Tak to, jako nieliczni swe gospodarstwa rolne ciężką pracą w potęgę rozwijali, obowiązkiem dla ojczyzny zbożem i żywcem kontyngent / kontraktację/ oddawali. Tu przyszła po czterech latach za ciężką pracę ojczyzny zapłata to nic, że akt nadania na własność ziemi dali, władza przyszła nocą zabrała akt własności boś kułak wyrzuciła z domu zburzyła zabudowania i z dziećmi i dobytkiem na polu zostali. Nie dość upokorzeń, bo dla nich to niezrozumiała strata, to jeszcze muszą oddać sprzęt rolniczy z gospodarstwa dla innych ze wschodu taka to właśnie za ciężką pracę była ojczyzny dziejowa zapłata. Wtedy to na pytanie, co my teraz ze swym życiem zrobimy, odpowiadano to dla sprawiedliwości i równości społecznej my władza robimy. Takie to były czasy pracowałeś ciężko, bo myślałeś, że będziesz na starość miał swoje, przyszli i zabrali, bo myśmy władza zrobimy, co chcemy ty możesz tylko cicho narzekać, bo to życie twoje. Tak to właśnie było jak nasi rodzice na starość opowiadali, my, jako ich dzieci uznaliśmy za niebywałą historię i nie dowierzali.  Popłynęło moje życie do przodu wielokrotnie zmieniała się władza, ja pomny słów ojca i matki jedną masz ojczyznę pracuj dla niej nawet jak ci ta nie odpowiada władza. Pracuj na to abyś zapewnił byt rodzinie i był spełniony, nie licz specjalnie na to, że za twoją pracę będziesz doceniony. Nie wierzyłem w to pesymistyczne rodziców nastawienie, ciężko pracowałem, aby zapewnić byt rodzinie i choć trochę ich życie odmienię. Trzydzieści lat najlepszego życia krajowi służę, aby na starość spokojnie odpocząć na emeryturze. Właśnie kilkanaście lat temu ta chwila się stała, po ciężkiej z narażeniem zdrowia i życia emerytura przyznana mi została. W poczuciu dobrze spełnionego obowiązku wobec ojczyzny i w życiu spełniony, przyszedł list polecony, którym byłem zaskoczony. Właśnie przed oczyma przykra dla mnie informacja staje, władza stwierdziła ze służyłem Polsce,, Be,, i emerytura za pracę dla kraju zabrana mi zostaje. Na nic odwołania jak przyszła sprawiedliwa opcja nowa, ta, która stwierdziła, że jak mi zabierze to będzie sprawiedliwość dziejowa. W moim sercu miłość do ojczyzny zawsze jest i zawsze tą miłość dostaje, przykro tylko jest, że zanikła miłość bliźniego pozostała złość nienawiść, która normą się staje. Takie to są zawiłości życia przez dwa pokolenia, przykro, że w mentalności tamtych i dzisiejszych nic się nie zmienia. Wracają jak bumerang słowa wypowiedziane mamy i taty, dzwonią mi teraz w uszach wypowiedziane przed laty. Nie myśl synu, że to, co zdobędziesz ciężką pracą dla ojczyzny jest na całe życie twoje, znajdą się tacy ludzie w ojczyźnie i zabiorą ci wszystko uznając za swoje. Taka oto jest historia i opowieść dziejowa, przykre jest tylko to, że po siedemdziesięciu latach zaczyna się to w kraju tak samo mówiąc, że to odnowa. Nie myślcie, że to zmyślone, ale to chyba tych obsesją się staje, pomyśleli już o tych, co dzisiaj służą ojczyźnie w 2024 z przymusu odejście ze służby im tylko pozostaje. Jak to się nie zmieni to będzie trzecia rodzinna opowieść dziejowa, o miłości wpojonej od dzieciństwa do służby ojczyźnie przecież to dla Polaka sprawa honorowa? Nie dobrze, że to w naszym życiu rodziny normą się staje, może nasze wnuki nas zrehabilitują i po tym wszystkim w ich pamięci służba ojców ojczyźnie w sercu zostaje. Na koniec tej pełnej żalu opowieści pozostaje nadzieja i myśl wspomnieniowa, wtedy mojemu ojcu jak odbierała władza ziemię to z bagnetem pod brodą, bo dla nich to była sprawa roszczeniowa. Dzisiaj to nie chichot historii, lecz prawdą się staje, z poświęceniem zdrowia i życia wypracowana emerytura przez władzę w majestacie prawa zabrana zostaje. Choć trzecie pokolenie rodziny w służbie ojczyźnie i czwarte o służbę dla kraju o przyjęcie prosi, nie wiem, co im poradzić chyba to, że człowiek w sercu miłość do ojczyzny nie do władzy nosi. Już na koniec wywodów przykry morał pozostaje, czy to za tamtej za życia ojca czy dzisiaj władza sprawiedliwości dziejowej dla ludu daje potem zabiera i innym rozdaje.

Od autora

Każdy wybierał drogę życia, jaki mu los wyznaczył. Ja zakończyłem służbę dla Ojczyzny w 2001 roku, mimo iż jestem poza wiekiem mobilizacyjnym jestem gotów jej bronić.

 

Redakcja nie ingerowała w tekst autora z uwagi na postulaty czytelników, którzy preferują ten specyficzny, rymem pisany, nietuzinkowy styl pisarski.  Zawarte informacje stanowią ciekawostkę i unikat historyczny  – infolwowek24

Facebook Comments
Podziel się

1 thought on “Zapłata ojczyzny za trudy życia- Aleksander Paszczyński”

  1. Polska nasza Polska Dlaczego na nowe 200lat zostaly przedłużone scisle tajne dokumenty gen.Sikorskiego Dlaczego Niemcy wzieli plan Marschala a Polske przytulil kacap Jestem mlody ale w domu wybory Walesa Kwasniewski szyby lecialy. Prawica Lewica obaj siebie warciRzad Po powinien przeniesc sie do Deutschland razem z N. Pis Nie mamy od 80 lat Polskiego Rzadu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.