Szkolny Dzień Kobiet z dawnych kronik LO i ZSZ

Przeglądając stare kroniki można przenieść się w czasie o kilka dekad wstecz. Oczyma wyobraźni zobaczyć zdenerwowanych młodych chłopców, którzy już za chwilę podejdą do swoich nauczycielek z goździkiem lub tulipanem i z nurtującym pytaniem w głowie: Boże, czy ona mnie pocałuje? Mam uścisnąć jej dłoń? A jeśli była piękna i młoda – życzenia plątały się w ustach, nogi miękły w kolanach, a na twarzy pojawiały się czerwone wypieki…

 

W Liceum Ogólnokształcącym we Lwówku Śląskim przez wiele lat utrzymywana była tradycja uroczystych akademii, podczas których „profesorki” otrzymywały wiązanki kwiatów i życzenia z ust dyrektora i uczniów. Natomiast w ręce dziewcząt z poszczególnych klas trafiały drobne upominki, najczęściej słodycze. Pewna innowacja nastąpiła 8 marca 1975 roku, o czym szczegółowo informuje nas jedna z kronik klasowych:

Dzień Kobiet, podobnie jak inne święta, rozpoczął się uroczystym apelem, na którym nastąpiło przejęcie władzy przez przedstawiciela ZHP, ponieważ dzień ten był również Dniem Samorządności. Wśród „nowych pedagogów” znaleźli się oczywiście sami chłopcy. Po dwóch godzinach lekcyjnych rozpoczęła się akademia, na której przeżył swój debiut „Mały Kabaret”, złożony przez uczniów klas pierwszych. Wysłuchaliśmy kilku utworów poetyckich i muzycznych. Jak zawsze swój program zaprezentowała kabaretowo-muzyczna „Grupa 7”. Jednak my oczekiwaliśmy jeszcze bardziej na finał konkursu pn. „Najmilsza koleżanka, najmilszy kolega”, bo miała w nim startować Ela Kopij, która zakwalifikowała się do szóstki finalistów. Po zaciętej rywalizacji zajęła ona w końcowej punktacji trzecie miejsce. Finał tego konkursu był ostatnim punktem akademii. Po powrocie do klasy miłą niespodziankę sprawili nam koledzy z klasy. Oprócz życzeń przygotowali drobne upominki.

                W 1976 roku po raz kolejny zorganizowano w szkole nietypowy Dzień Kobiet. Tym razem akademię, albo raczej konkurs, poprowadził uczeń z drugiej klasy. Trzecie oddziały reprezentowali Elżbieta Kopij i Janusz Petruch: Para gorąco przez nas dopingowana zajęła w ogólnej klasyfikacji drugie miejsce. Wszyscy świetnie się bawili i nikt nie czuł, że na sali było tylko kilka stopni ciepła… – wspominała klasowa kronikarka.

             Pod rokiem 1977 jedna z klas zapisała, że już 7 marca męska część klasy przyszła odświętnie ubrana. Chłopcy zorganizowali mały, acz klimatyczny wieczorek, przy muzyce, zabawie i kilku konkursach. Na koniec wręczyli kwiaty, upominki i życzenia: Czas wspólnej zabawy mijał na szybko i przyjemnie. Chłopcy w miarę swoich skromnych możliwości, starali się spełniać nasze zachcianki (oby tak było zawsze!), wykonując je z uśmiechem na twarzy. Wieczorek zakończył się o 22.00. My, zadowolone z prezentów i pamięci o nas, oni z udanej imprezy – wracaliśmy do domów… – zchowała w pamięci jedna z uczestniczek.

                W drugiej połowie lat 70. w położonym nieopodal Zespole Szkół Zawodowych, niemal każdego 8 marca również przygotowywano akademie, choć czasem przy współpracy Samorządu Uczniowskiego z lwóweckimi harcerzami oraz przedstawicielami Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej. O wyznaczonej godzinie, w sali gimnastycznej, miało miejsce uroczyste powitanie nauczycielek, pracownic administracyjnych oraz koleżanek. W 1978 program uzupełniono odczytaniem referatu pt. „Kobieta w życiu codziennym”. Następnie przeprowadzono koncert życzeń, a na zakończenie wręczono kwiaty.

W kolejnych latach zrezygnowano z monotonnych odczytów z socjalistycznym wątkiem, na rzecz deklamacji wierszy i piosenek w wykonaniu, a jakże, męskich wokalistów i zespołów. Ponieważ i ta formuła niebawem się wyczerpała, zaczęto sięgać po oryginalne pomysły dla uatrakcyjnienia Dnia Kobiet. 8 marca 1984 roku, po apelu, recytacjach i piosenkach, na parkiecie pojawił się zespół taneczny „SIBRO”. Zachowane zdjęcia z drugiej połowy lat 80. – podpowiadają, że po części oficjalnej zawsze był program artystyczny, np. w 1988 roku w Zespole Szkół Zawodowych przygotowano zabawny konkurs z motywem Dzikiego Zachodu, którego zwieńczeniem były wybory Miss Szkoły.

 

Wasz lokalny historyk Szymon Wrzesiński ( kontakt e-mail:  sz_wrzesinski@wp.pl )

Dziękuję Pani Romanie Żoga z ZSOIZ w Lwówku Śl. za pomoc w zebraniu materiałów.

Zachęcam również do lektury moich książek dostępnych w Punkcie Informacji Turystycznej oraz Placówce Historyczno-Muzealnej w ratuszu: „LWÓWEK ŚLĄSKI W POLSCE LUDOWEJ”;  „POLSKIE SKARBY POD KARKONOSZAMI”;  „ZAMEK CZOCHA W POLSCE LUDOWEJ” oraz: „ZAMEK CHOJNIK: Skarby, afery i propaganda PRL”.

 

 

Facebook Comments
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.