Kolejny pocisk z II Wojny Światowej odnaleziony w Powiecie Lwóweckim

Dnia 03.12.2017r. około godz. 9: 30, dwóch wędkarzy sprawdzających akwen wodny w okolicach wsi Mojesz dokonało na tzw. Starej Cegielni niecodziennego odkrycia. Przypadkowo w trakcie próby połowu ryb zauważyli na skraju zbiornika znacznej wielkości pocisk. Wędkarze poinformowali o tym znalezisku jednego z miejscowych pasjonatów historii i militarystyki. Po przybyciu na miejsce stwierdził on, że jest to pocisk przeciwpancerny o wymiarach 59cm długości i 9cm szerokości spłonki zapłonowej. Po wstępnych oględzinach pocisku nie znaleziono żadnych charakterystycznych oznaczeń mogących sugerować pochodzenie przedmiotu (oznaczenie numeryczne na spłonce).  Znając procedurę postępowania w przypadku znalezienia pocisku, zabezpieczono miejsce znalezienia przedmiotu, poinformowano telefonicznie najbliższy posterunek Policji oraz oddalono się na bezpieczna odległość w oczekiwaniu na przybycie służb. Dokonano też fotograficznego zarchiwizowania obiektu w celach edukacyjnych. Jak widzimy mimo upływu tylu lat po zakończeniu wojny, nadal odkrywa ona przed nami pozostałości dokonywanych zmagań militarnych na tym terenie. Ponad to znalezienie pocisku dowodzi tezy, że w okolicach wsi Mojesz oraz Dębowy Gaj były pod koniec wojny realizowane starcia pomiędzy nacierającą Armia Radziecką, a wojskami niemieckimi. Według naszego kolegi interesującego się militarystyką i uzbrojeniem wojskowym, jest to najprawdopodobniej pocisk rosyjski albo angielski. Okazuje sie, bowiem że Anglia zaopatrywała Armię Czerwoną w ramach współpracy militarnej w sprzęt, pociski oraz uzbrojenie. Jak było naprawdę okaże się po przybyciu za kilka godzin Patrolu Saperskiego, określenia specyfikacji pocisku oraz jego bezpiecznego odtransportowania.

Redakcja lwowekinfo24 dziękuje p. Łukaszowi Orzechowskiemu za przekazanie informacji, oraz zdjęć z miejsca znalezienia pocisku.

infolwowek24.pl

Po konsultacji telefonicznej z Pułkiem Artylerii i Patrolem Saperskim w Bolesławcu , ustalono, że jest to prawdopodobnie pocisk rosyjski ppanc. Nabój artyleryjski 57mm (57x 480R) z pociskiem BR-271 lub BR-  271P

Facebook Comments
Podziel się

18 przemyśleń nt. „Kolejny pocisk z II Wojny Światowej odnaleziony w Powiecie Lwóweckim

  1. Wszelkich informacji moze udzielić PZW we Lwowku Śl. Jeśli znasz p.Rafała w sklepie zoologicznym uzyskasz wiecej informacji.W porównaniu zbiornika ( oczko) przy ostatniej żwirowni , Cegielnia to istna sadzawka.Głebokość cegielni to max 5- 7m. Dno w większości to gruz , galęzie, powalone drzewa , cegły, opony i kilka ton butelek .Sonar nie pokazywał żadnej armaty , choć są tam jakieś rury .Zapewne nimi sugerowali sie w dobie lepszej widoczności tworcy lwoweckich niesamowitych i niedorzecznych legend . To co bylo przy brzegu zagarneli złomiarze i chwała im za oczyszczenie okolicy.

  2. Możliwe ??? Jak już pisałem nie jestem znawcą , pocisk przeciwpancerny wzór 42 ewidentnie wskazuje na okres II Wojny Światowej tak jak wzór działa 37/42 produkowany chyba od 1943 roku i na wyposażeniu Armii Radzieckiej jak i Wojska Polskiego , nie wiem kiedy zaprzestano produkcji , ale na zasobach Armii był trochę dłużej , podobnie jak Pistolet maszynowy wzór PM 43 zmodernizowany na wzór PM 43/52 . Amunicji takiej pozbywano się na strzelaniach jeszcze w latach siedemdziesiątych z roku produkcji lat 50-tych . Tylko ze względu na wygląd /zachowany stan chyba że był czyszczony / mogę wnioskować iż nie pochodzi z okresu II Wojny lecz z magazynów/ arsenału/ 1968 roku pozostawiony przez Rosjan . To tylko są moje dywagacje , ale i tak jest to tematem do dyskusji za co dziękuję .

  3. Dobrze że znalazł ktoś odpowiedzialny i wiedzący co robić.Co jakby znależli bombe dzieciaki .Byłaby tragedia.Brawo wy !. Brawa dla Pana Łukasza za wlaściwą męską postawe .Ktoś być może zawdzięcza mu życie.

  4. Skoro ktoś badał sonarem tą cegielnie jakieś wiecej informacji prosiłbym.Jakie ryby? Jakie dno? Jaka srednia glebokosc ? Masz zapisany schemat echosondy ? Jakis wykres albo zapus na kompie.Prosze o jakieś namiary . Sebastian

  5. Jaką głebokość ma ten zbiornik na cegielni, ktoś wie ? Slysze różne wersje. Ktoś posiada rzetelne miarodajne dane lub informacje ? Kolega mowi że w lecie widział tam żólwia jak sie wygrzewał na brzegu. Czy to możliwe ? Przecieżu nas niema żółwi !??

  6. Skad pewność że skoro zbiornik był zarybiany to coś fajnego tam nie pływa przy dnie ?.Jedna wizyta tanią echosondą wedkarską nie świadczy o tym że nic niema. A nie pomyślał ktoś że sonda pokazuje obraz ryb ruchomych .A co ztymi ukrytymi pomiedzy konarami przy dnie w bezruchu ? A właśnie !

  7. Pamietam jak cegielnia przestala być Nadleśnictwa.Przyszła zima i w przereblach tkwiły marzenia każdego wedkarza.Szlag mnie trafiał jak patrzyłem na te konie .Powinny byc na patelni.A tak jakiś inteligentny pies ogrodnika sam nie wziął i cudzemu nie dał.Widok był straszny

  8. Nad zbiornikiem byla dawna suszarnia skad zabrano pompy i agregaty na potrzeby browaru .Dziadek opowiadal ze po wojnie bylo tam mnostwo sprzętu.Taśmociągi, łapaty, taczki i spora ilość kabli elektrycznych.Pierwszy samochód lwoweckiego pogotowia pochodził wlaśnie z tej fabryki.Niemcy opuszczając fabryke zalali ją .

  9. Dawniej poziom wody siegał aż do skarpy .Teraz jest wiecej wiatrolomów.I o jakich rybach jest tu mowa skoro sa tu wydry.Jak są wydry to niema żadnych fajnych okazów.A karpie na cegielni to historia.Jest ktoś kto na przestrzeni 5ciu lat złapał tam coś ciekawego oprócz 20cm płoci ??.No i to by było na tyle.

  10. Zbiornik wodny usytuowany w dawnym ooniemieckim wyrobisku fabrycznym nigdy nie był czyszczony.Być może był penetrowany .Na pewno był cyklicznie zarybiany.Spostrzegawczy wedkarz dostrzeże obecney niski poziom wody w stosunku do dawnego pierwotnego.To zapewne spododowało odsloniecie wybuchowej radzieckiej niespodzianki. Zapewne ten akwen kryje nie tylko jeszcze fajne sztuki warte zanęty , ale nie wykluczone że czytając wcześnieksze komentarze coś jeszcze z ubiegłej wojny.Moze jeszcze jakies pociski, broń.W armaty, czołgi i motocykle nie wierze , choć też za dzieciaka słyszałem różne historie.Jestem realistą , dlamnie to bujda.

  11. Szanowny Panie przedstawiony pocisk przeciwpancerny ewidentnie pochodzi z okresu Ii Wojny Światowej.W latach póżniejszych wykorzystywano nieco inną amunicję o odmiennej specyfikacji i zapalniku.Ten jest gornozaplonowy z nienaruszną spłonką.Wzorcowy niewypał , zgubiony w trakcie walki lub umyślnie wrzucony do zbiornika po wojnie.

  12. Jak zbiornik należał do Nadleśnictwa to byly tam fajne spore ryby : karpie, leszcze, amury, szczupaki, nawet okonie i sumy.Było też mnóstwo małż i żab . Dziś brud , smród i sadzawka.Nie wierze że kiedyś było tam dzikie kąpielisko.

  13. Byla tez legenda ktorą opowiadali starsi o tym co kryją głębiny wyrobiska cegielni mojeszowskiej.Jedni mowili o armacie ale to bzdura , bo brat tam nurkował i nic.Inni wspominali o motorze.I faktycznie chlopak z Pluczek w latach 60 wydobyl wrak motocykla , zaznaczam wrak. Kolega puszczał sonar Deeper Fisch Finder w celu określenia zbiornika i wielkosci ryb.Niema tam wiekszych okazów, mnóstwo płotek, kleni i troszke karpi.Żadnej wiekszej ryby.Ale durzo drzew, złomu i śmieci przy brzegach na dnie i w zakolu.Kiedys byly tam wielkie karpie , ale przyducha wybila co lepsze sztuki.Jak to w Polsce brak gospodarza robi swoje.

  14. Ale nowość.Na obszarze calego zbiornika znajduje sie pod wodą mnóstwo żelastwa.W latach 70 woda byla tam krystalicznie czysta.Chodzilismy sie tam kąpać w lecie.Nurkujac widzialo sie rury, prety, butelki , mnostwo kamieni i cegłowek.Były też pociski ktore starsi wyławiali i wrzucali do ogniska. Dzis wiem ze to głupie i nierozsądne.Za dziecoaka jednak była to super frajda.

  15. Przy zabezpieczaniu miejsca znalezienia pocisku pomagała Ochotnicza Straż Pożarna z Płuczek która zabezpieczała miejsce przed osobami postronnymi do przybycia wyspecjalizowanego patrolu z Bolesławca. Przybyli na miejsce saperzy potwierdzili że pocisk przeciwpancerny z drugiej wojny stanowił realne zagrożenie.

  16. A może??? Nie jestem znawcą uzbrojenia , wnioskuję że ze względu na stan pocisku nie pochodzi on z czasów II Wojny Światowej lecz z czasów póznieszych . W moim opowiadaniu opublikowanym przez infolwowek24 z 07.092017 ,, Mało co po 18 lat pokończyli ….napisałem że na starej cegielni w Mojeszu w 1968 roku zatrzymywała się Armia Radziecka w ramach Układu Warszawskiego idąc na Czechosłowację .
    Pocisk ten może pochodzić z tego okresu czyli 1968 roku. Normą Armii Radzieckiej było nie bicie numerów seryjnych czy roku produkcji . Sami jadąc na Czechosłowację nie mieli bocznych numerów taktycznych , a normą do lat osiemdziesiątych było rozliczenie wojenne . nikt z pocisków czy łusek nie rozliczał się .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.